Czołowi zawodnicy Europy nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek, gdyż większość z nich od razu z Mistrzostw Europy rozgrywanych w Baku udała się do Odessy, aby rywalizować o największe dotychczas oferowane pieniądze w historii turniejów Elitę Tour: 25 000 USD, z czego zwycięzca otrzymywał 7000, wicemistrz – 5000, a od 7 do 12 miejsca oferowano po 500 USD.

Dzięki intensywnym staraniom wiceprezydenta EBFF Władimira Dubinina, do Odessy zjechało 18 czołowych kulturystów kontynentu, w tym główni bohaterowie Mistrzostw Europy w Baku: Paweł Kirilenko i Robert Piotrkowicz, a także złoty medalista z kategorii 90 kg, Dimitri Klimów oraz srebrni medaliści: Dimitri Anisimow (75 kg), Olek-sandr Słobodianiuk (90 kg), Dmytro Salik (100 kg) i Oleg Jemielianow (+100 kg). Stawili się też brązowi medaliści: Marek Zatloukal (75 kg), Oleksandr Chlebnikow (90 kg) i Marek Olejniczak (+100 kg). Spoza Mistrzostw Europy przyjechali zawodni cy z Mołdawii, Białorusi, Rosji i Ukrainy. Z tej grupy najwięcej do powiedzenia mieli Ukrainiec Anatolij Kudłaj i wielce utalentowany Rosjanin Roman Duduszkin, który jednak nie był w szczytowej formie.

Kettlebells
Kettlebells

W walce o główną nagrodę nikt nie mógł zagrozić absolutnemu mistrzowi Europy, Pawłowi Kirilence, który wygrał jednogłośnie. Świetnie wypadł też Robert Piotrkowicz, który jednogłośnie zajął 2 miejsce. Walka o 3 lokatę była już bardziej zacięta. Do tego miejsca, nagrodzonego kwotą 4000 USD pretendowało trzech zawodników: Jemielinaow, Klimów i Słobodianiuk. Noty sędziowskie trochę porozrzucały się w pierwszych dwóch rundach, ale rundę finałową prawie jednogłośnie wygrał już Jemielianow.

Bardzo ładnie zaprezentował się Marek Olejniczak, który w moim przekonaniu wyglądał nawet nieco lepiej niż w Baku (głębsza separacja). Nasz „superciężki” uplasował się zaraz za finalistami, na 7 miejscu, wyprzedzając absolutnego mistrza Ukrainy, Kudłaja, oraz Chlebnikowa, Duduszkina i kolejnego naszego reprezentanta, Michała Krakowskiego. Oni wszyscy otrzymali nagrody po 500 USD. Tomasz Bobrowski znalazł się na 16 pozycji, za brązowym medalistą ME, Zatloukalem, ale obaj szczyt formy mieli wyraźnie za sobą.

Nad całością imprezy czuwał sędzia główny i wiceprezydent EBFF, Paweł Fil-leborn, a na punkty sędziowało siedmiu sędziów z sześciu krajów, w tym piszący te słowa. Organizatorzy i sponsorzy zapowiadają, że turniej w Odessie wejdzie na stałe do kalendarza Elitę Tour, jako impreza rozgrywana zaraz po Mistrzostwach Europy.

Facebook Comments
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Zawody

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

To ja narcyz się nazywam

Nowy facet na siłowni. O tej porze jest w zasadzie pusto, trenuje zaledwie kilku stałych b…